niedziela, 3 sierpnia 2008

Nota na dwa głosy po raz pierwszy.

Miejsce akcji: jezioro, droga, dom.
Czas akcji: niedziela - 13 lipca 2008, poniedziałek - 14 lipca 2008.
Osoby akcji: Ona (zwana umownie Kasią, jej wyróżnikiem będzie +), On (zwany umownie Marcinem, jego wyróżnikiem będzie -).

(Jezioro, niedzielne wczesne popołudnie, lekki wiaterek, chmury na niebie. Dzika, lecz spokojna plaża. Przychodzi mi do głowy ten oto pomysł. Wyciągam swój zeszyt na twórczość i zapisuję)

(Stare Dobre Małżeństwo - "Dotykaj mnie")
- Kocham Cię, bo...
+ Jesteś. To wystarczy :).
- Rozjaśniłaś ciemności w moim życiu, rozbiłaś głaz w sercu i pomogłaś w przeskoczeniu muru strachu przed otwarciem się na nowe uczucie.

(wokół nas trawa, w oddali Słońce odbija swe promienie w tafli jeziora, Dżem - "Mała Aleja Róż")
- Od czego to wszystko się w Tobie zaczęło?
+ Od zainteresowania Oświadczeniami Woli. Chciałam Ci pomóc. Być może już wtedy coś do Ciebie czułam, ale to nie było nic silnego, tak jak teraz.
- I sam nie wiem od czego. Poznaliśmy się na pewno w redakcji "Naszej Gazety Nidzickiej"
(tu następuje chwila przerwy ;)) To było jakieś dobre dwa lata temu. I trwała taka znajomość aż do tego lata. (Tu ona przełącza przypadkiem na "Naiwne pytania", które od razu zmienia na "Wehikuł czasu", w sam raz do wspomnień ;)) I tu Twoje wyznanie "urodziło" coś we mnie. I tak to się rozwijało, choć początkowo w strachu. Na szczęście obawy rozwiałaś. I teraz jest jak jest (+ uśmiecham się szeroko)
+ Czy jest coś co kochasz we mnie szczególnie?
- Oczy z długimi rzęsami, uśmiech, to ciepło.
(Kasia włącza "Lunatyków) Te oczy ufne, wpatrzone, ale koniecznie uśmiechnięte. ("Autsajder") Tę cierpliwość, wytrwałość w uczuciu. I to, że we mnie wierzysz. I, że zaczynasz wierzyć w siebie. I to, że przestałaś bać się okazywania uczuć. (Kasia gładzi mnie po włosach i podśpiewuje). A Ty we mnie? Odpowiedź "wszystko" nie będzie akceptowana ;) I do cech zapomniałem dodać tę troskliwość Twoją...
+ Ciepło - wyjątkowe ciepło. Uwielbiam to w Tobie. Czułość. Swoboda. Włosy :). To, że tak bardzo lubisz okazywać uczucia, emocje, nie wstydzisz się ich. Miłość do zwierząt... Wrażliwość
("Tylko ja i Ty")
- Czy nie czujesz czasami, że popełniłaś błąd wybierając tego, a nie innego?
+ Nie. Nigdy. Nie wyobrażam sobie kogoś innego na Twoim miejscu. Rozumiemy się świetnie, czasami wręcz telepatycznie. I tego nie da się, nie można tego uznać za przypadek. Chcę wierzyć i wierzę, że jesteś tym właściwym. Ja to po prostu wiem. Będę czekać ile będzie trzeba. Ale nigdy nie żałowałam. Nigdy. Jestem szczęśliwa, że w moim przypadku padło właśnie na Ciebie i spotkała mnie wzajemność.
+ A Ty? Żałujesz?

(Jej zdrętwiały nogi, poszła je rozprostować. Kończy się "Dzień, w którym pękło niebo". Ona poszła w stronę jeziora, sam wysłuchałem "Uśmiech śmierci" Dżemu. Po chwili odwróciła się i mnie pogania, z uśmiechem na twarzy :))
- Nie żałuję, bo jest ta wzajemność. I jest pięknie. Mam tę pewność w końcu, otworzyłem się i nie żałuję ("Detox") Początkowo to miało być takie coś na chwilę. Dziś chcę by trwało to jak najdłużej. Zaangażowałem się. I nie żałuję, bo wierzę w Ciebie, wierzę w nas. I ufam. I ufam...

Skojarzenia i sentymenty

- A teraz trochę krócej (choć kto wie jak wyjdzie). Jakie piosenki, wiersze, itp. kojarzą Ci się ze mną, z tą sytuacją?
("Jak malowany ptak")
+ No na pewno Dżem. Nauczyłam się go słuchać dzięki Tobie. "Tylko ja i Ty". "Do kołyski", "Złoty Paw". Ale też od dzisiaj "Lunatycy". No i "Wehikuł czasu", "Jak malowany ptak", "Dzień, w którym...". Stare Dobre Małżeństwo - "Z nim będziesz szczęśliwsza", "Dotykaj mnie". A z wierszy to wiele wierszy Stachury (-które i mnie się z Tobą kojarzą) - m.in. "Sanctus".
(Stwierdzam, że jej ładnie w kiecce :))
- Dwie piosenki bardzo. Obydwie w wykonaniu Raz Dwa Trzy - "Czy te oczy mogą kłamać" (Toto - "Rosanna") w końcu jesteśmy - ja - facetem po przejściach, Ty - kobietą z przeszłością. I to trochę o nas opowiada. Druga - "Oczy tej małej". (Ona chce się położyć na trawie. Będzie "Cała w trawie" ;), kolejna piosenka, która mi się kojarzy) A z "Oczu tej małej" szczególnie refren. I choć ta piosenka źle się kończy, to oczy tej małej to oczy Twoje. Dżem też jest Twój w moich myślach. Odczarowałaś "Tylko ja i Ty", "Sen o Victorii". Początkowo mieliśmy obydwoje być dla siebie "Detoxem" od wspomnień, pamiętasz? Teraz jest "Tylko ja i Ty..."
Durny ten pomysł dzisiejszy, co?
(Toto - "Africa")
+ Ten pomysł wcale durny nie jest. Pozwala uchwycić chwilę.
A jakie chwile zapamiętasz najlepiej?
("Z nim będziesz szczęśliwsza" początkowo chciałem przełączyć, ale jednak tego nie zrobiłem. Podczas słuchania ona chce otrzeć łzy, które rzekomo uroniłem. A ja nie płaczę, nie dziś. Ach, ta jej troskliwość :))
- A co do pytania, czy odpowiedź "wszystkie" będzie zaakceptowana? ;)
+ Tak :) Ja też wszystkie zapamiętam
("Bo nowy dzień wstaje")
A jakie miejsca będziesz ze mną kojarzył?
- Na pewno lasy wokół Muszak i leśne ścieżki. Kocham naturę. I Zawady, piękne jezioro, pełne wspomnień.
(Znów Dżem - "Do kołyski") A Ty ze mną?
+ Wysepka na jeziorku w Nidzicy. To miejsce już zawsze będzie mi się z Tobą kojarzyć. To też miejsce naszego pierwszego pocałunku, pamiętasz?
("Naiwne pytania") Też ulica Warszawska (-tam mieszkam)
- Pamiętam, jak miałbym nie pamiętać? Ale czuję jakby od tego czasu minęły lata ;). A wysepka i dla mnie jest magiczna :). Nie jesteś głodna? Że tak odejdę od tematu ;).
+ Niom (-uwielbiam taki język :P)
- I co w związku z tym?
+ Śmigamy na bazę? :)
- Chyba trzeba ;). Wrócimy do pisania po przerwie (reklamowej).

Marzenia, plany, sugestie

- Jest już coraz ciemniej, my po kolacji (ona leży, bo się najadła). Miała zachciankę, to zrobiliśmy jajecznicę. Była ponoć pyszna. Była?
+ Była :). Jak już mówiłam, nadajesz się na męża :). Ech, zazdroszczę Twojej żonie :P.
- Ja również :P. I to już niestety koniec tej niedzieli. Czas goni :(. Jadę do domu. Muszę.
+ Niestety :(. Czy kiedyś przyjdą takie chwile, że będziemy bez pośpiechu zasypiać i budzić się w swoich objęciach? Bardzo bym chciała. To moje chyba najskrytsze marzenie. Tylko czy on by tego chciał?
- On by tego chciał. W końcu po to są uczucia, by je sobie wzajemnie okazywać
(Ona kończy pisać smsa, a w ogóle dzieje się to dzień później)Opisywać wczorajszy wieczór?
("Bo nowy dzień wstaje") + No ja wczorajszego wieczoru nie wspominam najlepiej, mam wyrzuty sumienia, że tak wyszło :/.
- I z jakiego powodu te wyrzuty? Z powodu zmienności polskiej aury? Nie wspominaj o tym, bo ja przypomnę koncert :>.
+ Dobra, już dobra ;). Kocham te wspólne chwile. Tę magię. Ciekawe ile osób z naszego otoczenia już wie, że jesteśmy ze sobą? Mimo deklarowanej przez nas dyskrecji ;) bardzo mnie to ciekawi :)
- Kilka osób już wie. I czy to takie ważne, ile
(wysłałem ją po herbatę, bo mi tu przez ramię zagląda ;)) osób o tym wie? Wolę jednak zachować spokój. Po co to zaraz wszystko roztrąbiać? Szczęście jest tak płoche, że ucieka na samą myśl o nim, tak jakoś szedł cytat. A co dopiero, gdy się o nim trąbi?
+ Ja tam jestem zdania, że z życzliwymi osobami powinno się dzielić swoją radością. Ale tylko z życzliwymi. Bo cała reszta może tylko tę radość zepsuć. Poza tym, szczęście dzielone z ludźmi bliskimi staje się 2 razy większe.
- Nie sposób się nie zgodzić. Pozostaje mieć nadzieję, że ci, z którymi podzielimy się naszym szczęściem okażą się godni zaufania. A zresztą, czy ludzie mogą zniszczyć miłość? Nie. Miłość się obroni. Ale i tak momentami boję się ogromu słowa "miłość"... To jednak nieważne. Właściwie o czym teraz, o 16:48, 14. lipca 2008 roku, myślisz?
+ O tym, że chciałabym zatrzymać czas, wyrzucić zegary, kalendarze, zapomnieć o upływającym zbyt szybko czasie. O tym, że dobrze mi z Tobą, jestem szczęśliwa. Nic innego się w tym momencie dla mnie nie liczy. Chcę zachować ten lipiec w pamięci na zawsze, nawet gdy być może będą inne lipce, sierpnie, grudnie. Od tego lipca zaczyna się nasza wspólna historia i oby potrwała jak najdłużej.
- Tak, "Wehikuł czasu to byłby cud..."
+ Ale przyszłość jest równie ważna, bo też zależy tylko od nas. Nie widzę sensu w stwierdzeniu "jak nam się życie ułoży" bo to my to życie kształtujemy i mamy na nie wpływ. Owszem, zdarzają się wypadki losowe. Ale i tak większość wydarzeń z naszego życia jest konsekwencją naszych decyzji, dobrych czy złych, ale naszych. Amen:)
- Amen :). Choć też nie wszystko od nas tylko zależy w życiu. Taka np rekrutacja na studia zależy od wielu czynników. Często niezależnych od nas. My tylko składamy dokumenty...
+ Chodzi mi bardziej o nasze życie, że tak powiem, prywatne :). Bo to akurat jest od nas zależne.
- Tu się nie mogę nie zgodzić.
(Patrick Swayze - "She's like the wind") Ale może jednak lepszy byłby jasnowłosy, niebieskooki albo 'kruczoczarnowłosy' książę z bajki na białym rumaku?
+ Tak, najlepiej od razu jakiś metroseksualny typ... :/ Ile razy mam powtarzać, że to Ty jesteś moim ideałem męskiej urody, Ty mi się podobasz i Ciebie kocham?
- No widzisz, Tobie zaszczepiłem pewność siebie. A może ją raczej przeszczepiłem od siebie. Ty ją zyskałaś, ja ją straciłem. No to kolejny głupi żart w moim wykonaniu ;). Muszę się nieraz upewnić, bo to jak sen jest.
+ Sugerujesz, że jestem jak pijawka, która wyciągnęła z Ciebie pewność siebie? :)
- Jasne :P Tak jak radość życia :P.
+ Jeszcze coś? Hmmm, no cóż, zawsze mogło być gorzej. Kurcze, tak bardzo chciałabym zatrzymać tę chwilę. Tylko jak to zrobić?
- No tego nie da się zrobić. Trzeba ją przeżyć na całego, wykorzystać każdy moment życia. By nie pluć sobie później w brodę, że czegoś się nie zrobiło. A może teraz Ty zadaj jakieś pytanie?
+ Co zmieniłbyś we mnie jako pierwsze, gdybyś mógł?
- Przedłużyłbym Twoje włosy. I dodał trochę wzrostu :). To ja odbiję piłeczkę. Teraz Twoja kolej, co zmieniłabyś we mnie?
+ Przydałoby Ci się więcej wiary w siebie. I co do wyglądu to żadnych zastrzeżeń nie mam :).
- A ja bym chciał, żebyś częściej w kieckach chodziła :). No i jakbyś w butach na obcasie chodziła ;). Wam (kobietom) ładniej jest w kieckach i butach na obcasie :). Spodnie zostawcie facetom :P.
+ Ale do kiecki muszą być warunki atmosferyczne. A buty na obcasie planuję kupić w najbliższym czasie :).
- No jasne, że muszą być warunki. Na deszcz, zawieję nie zakładajcie kiecki. Ale wykorzystujcie okazje. O to apeluję :).
+ :) :*
- A teraz poważniej. Czy wierzysz w to, że pierwsza większa miłość w życiu może być i tą ostatnią, do końca?
+ Tak. Gorąco w to wierzę. I myślę, że moje uczucie do Ciebie właśnie takie jest. Wystawione było na wiele prób i mimo wszystko wyszło z nich zwycięsko :). Takie rzeczy po prostu się wie. A Ty wierzysz?
- Kiedyś w to wierzyłem, ale życie mnie przekonało, że tak nie jest. Choć może te wcześniejsze były tylko złudzeniem, zauroczeniem. Człowiek nie wiedział chyba jeszcze do końca czym jest miłość. Czas wszystko pokaże, ludzie pokażą. My pokażemy, jestem przekonany. Jak pokażemy, nie wiem... Bo czy jest to moje pierwsze uczucie? Sama dobrze wiesz, że nie. Choć na pewno jest to pierwsze uczucie odwzajemnione.
+ Wierzę, że damy radę i udowodnimy niedowiarkom, że z takiej głupiej, idealnej miłości może powstać coś trwałego i dojrzałego. No co ja mam napisać? Przecież wiesz, że liczę na wspólną przyszłość...


I nie będzie siedemnastu dopisków. Ta nota tak ma wyglądać. Pełna emocji, pełna kolokwializmów, nieliteracka. Po prostu nota na dwa głosy... A Dziennik wróci, będą reformy i wróci.