W głośnikach "KISS - I was made for lovin' you", a na zegarze 4:32. Od razu odpowiadam na pytania - nie siedziałem całą noc przed monitorem, po prostu przebudził mnie współlokator. I pomyślałem, że mogę coś napisać. O dziwo, gdy było pięknie, gdy brakowało tylko manny z nieba nie pisałem. Gdy coś się psuje, czuję potrzebę pisania. Może to jednak jest Dziennik Samotności?
A teraz już w głośnikach album "Detox" Dżemu. No właśnie, detox. Trwał od 11. czerwca. Trwał? Czyżby się skończył? Oto jest pytanie. Wg Ciebie skończył, wg Ciebie wszystko nagle dobiegło końca. Wcześniej słuchałem świetnego Maleńczuka w piosenkach "Dawna dziewczyno", "Nigdy więcej" i "Jestem sam" - od dwóch dni te piosenki za mną chodzą. Mają coś w sobie. To cudowne przesłanie - miłość i samotność, sentymenty, wspomnienia. I w komentarzach do "Nigdy więcej" napisał:
Jak w piosence "Dawna dziewczyno" śpiewa, że "dziś już nie kocham cię", a widac wyraźnie uczucia do tej osoby, tak tutaj, mimo że "miłość jeszcze żyje w nas" widać beznadziejność sprawy...
Nie sposób się z tym nie zgodzić. Być może i tak jest u Nas? Publicznie wyprałaś brudy, a ja nie mam siły się sprzeciwiać. Będzie tak jak zechcesz. Choć nie, kogo ja chcę oszukać, chcę porozmawiać, chcę to naprawić. Ale bez rezygnowania z czegokolwiek. I nie, nie będę tu odnosił się do Twojej noty, nie będę wylewał strumienia jadu na Nasze brudy. Ty to zrobiłaś, wystarczy. Jestem nierobem, nie dbam o nic, chcę się tylko bawić. Mógłbym się z tym zgodzić, ale pozwolę się nie zgodzić. Zresztą - czy to ważne? Nie, Ty już swoją opinię masz. A ja nie chcę tego zmieniać, tkwij w tym przeświadczeniu. Może zmieni je rozmowa, a może nie... I jak nagle zmieniła się Twoja opinia o mnie. Jeszcze niedawno byłem "och! ach! ideał!", brakowało mi tylko aureolki nad głową. Dziś jestem tym najgorszym, ale uwierz mi, są gorsi.
Chyba jednak się tym przejmuję... "Czy podasz mi swą rękę, a może będziesz się bał..." Mam nadzieję, że nie będzie się bał.
Krótko, porannie i treściwie - dobranoc, a może raczej dzień dobry. Gdy przemyślę więcej, coś więcej napiszę.
W mokrej pościeli miota się,
a potem marzy całe dnie,
że tylko Ciebie chce...
poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)