Nie chciałem być takim jak ci ludzie
Co tylko biorą nie dając nic.
TSA - Alien
Trochę ciszy. Wszelaka muzyka wyłączona. Późno już. 1:44 jak zaczynam pisać. Może bym spać tak poszedł? Nie. Nawet mi się nie chce. W dzień trochę drzemałem. Dlatego teraz tu siedzę i myślę. Nighti od długiego okresu czasu próbuje utwardzić, znaczy zmienić. I jak widać będzie w tej nocie po częście Jej się to udaje. Mówi mi, żebym przestał przepraszać. Przestaję. Choć nietylko Ona mi to mówiła. Za ostatnią notę dostałem od większości czytelników niezłą burę. Dlatego dziś będzie może i ciut agresywnie. Uprzedzam od razu, można się zawczasu rozłączyć.
Nie jestem nikim! I nikt mi nie będzie tego już uświadamiał. Czas zdać sobie sprawę z własnej wartości, która chyba taka mała nie jest. Choć to niech już każdy ocenia sobie sam. Każdy mnie widzi inaczej. I ma do tego prawo. To, że nie jestem jak większość, tych matołów odciśniętych z jednej formy nie jest moją winą, nie czyni mi ujmy. Przeciwnie. Mam swoje własne poglądy, idę swoją własną drogą. I dobrze mi z tym. I mówcie mi częściej, że ta droga jest zła, że iść nią to błąd. Wtedy się jeszcze bardziej utwierdzę w przekonaniu, że ona jest dobra. Tak samo mówcie mi ciągle, że jestem za dobry, za miły. Będę jeszcze lepszy. Może kiedyś ktoś dołączy do tej mojej samotnej wędrówki przez ocean życia. Jestem na to gotów. Tak samo jak na samotną wędrówkę. Ta druga jest trochę trudniejsza, ale ze wszystkim dam radę.
Starań w życiu nie zaprzestanę. Ale wolałbym jedno. Mówcie mi czy to wam w ogóle jest potrzebne. Bo nie będę, powtarzam nie będę się z pomocą narzucał. Sami lepiej będziecie wiedzieć kiedy wam Skibi jest potrzebny... A jak nie jestem potrzebny to też mi to proszę powiedzieć, zasygnalizować. Spakuję manatki by zniknąć z życia danej osoby. I prawdą jest. Ja biorę praktycznie wszystko do siebie, rozpamiętuje, ale jakoś szybko ze mnie złe emocje uchodzą. I oby tak dalej.
Podziękowania dla w/w Torunianki za ciągłe kopanie mnie w tyłek, walenie po twarzy bym w końcu dostrzegł co trzeba.
Piosenka na dziś: TSA - Alien.
Przeprosin nie będzie.
Ja już nigdy się nie zmienię...
Tak, wiem. Nigdy nie mów nigdy. Bla bla bla...
niedziela, 5 listopada 2006
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
6 komentarzy:
Em.no.bo.wiesz.
Nighdy.nie.mów.zawsze.
Rozszyfruj se to sam ;)
:)
tak trzymac!
No w końcu na bardziej ludzkiej nucie zagrałeś;)
Popieram przedmówców.
I dobre :>
PS. Czasem mnie odwiedź : www.karolf.mylog.pl
tak to już jest, że są kiedy Cię potrzebują... kiedy potrzebujesz ich Ty - mają tysiąc jeden ważniejszych spraw niż pomoc Tobie....
tak piję do Twojego smutnego statusu na gg...
a mi wciąż za daleko o ten głupi krok :(
Prześlij komentarz