Były refleksje niedzielne, to czas na czwartkowe...
Przepraszam...
*Za to jaki jestem...
*Za to, że jestem taki, a nie inny...
*Za to, że czuję tak, a nie inaczej...
*Za to, że postępuje tak, a nie inaczej...
*Za to, że ranię innych swoim postępowaniem...
*Za to, że za dużo wymagam...
*Za to, że za mało pomagam...
*Za to, że jestem nadwrażliwy...
*Za to, że jestem niecierpliwy...
*Za to, że za bardzo się otwieram...
*Za to, że męczę ludzi swoimi problemami...
*Za to, że nieraz się zamykam i nie mogę wysłuchać...
*Za to, że nie mogę nieraz pomóc...
*Za to, że nie mogę dać wszystkiego...
*Za to, że bardzo chcę, ale nieraz nie mogę...
*Za to, że męczę swoją osobą...
*Za to, że ciężko mnie zrozumieć...
*Za to, że się staram...
*Za to, że chcę dobrze...
*Za to, że jestem...
I za całą resztę mojego życia, mojej osoby przepraszam... Jeśli ktoś czuje się moim postępowaniem urażony niech mi to powie. Ja i tak się nie zmienie, ale będę miał jasność...
Migotko... odwagi... Ja nie gryzę...
Kazimierz Dąbrowski - Posłanie do Nadwrażliwych
Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
za Waszą czułość w nieczułości świata
za niepewność – wśród jego pewności
za to że odczuwacie tak jak siebie
samych zarażając się każdym bólem
za lęk przed światem, jego ślepą pewnością
która nie ma dna
za potrzebę oczyszczania rąk
z niewidzialnego nawet
brudu ziemi
bądźcie pozdrowieni
Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
Za Wasz lęk przed absurdem istnienia
I delikatność niemówienia innym
tego co w nich widzicie
za niezaradnosć w rzeczach zwykłych
i umiejętność obcowania z niezwykłością
za realizm transcendentalny
i brak realizmu rzeczowego
za nieprzystosowanie do tego co jest
a przystosowanie do tego co być powinno
za to co nieskończone-nieznane-
niewypowiedziane, ukryte w nas
Bądżcie pozdrowieni Nadwrażliwi
Za Waszą twórczość i ekstazę
Za Wasze zachłanne przyjażnie,
Miłośc i lęk, że miłość mogłaby
Umrzeć jeszcze przed Wami
Bądżcie pozdrowieni Nadwrażliwi
Za Wasze uzdolnienia-nigdy niewykorzystane
(niedocenianie Waszej wielkości nie pozwoli
poznać wielkości tych, co przyjdą do Was)
za to, że chcą Was zmienić
zamiast naśladować
ze jesteście leczeni zamiast leczyć świat
za Waszą boską moc zniszczoną przez
zwierzęcą siłę
za niezwykłość i samotność
Waszych dróg
Bądżcie pozdrowieni Nadwrażliwi!
Wspólne bycie serc...
czwartek, 2 listopada 2006
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
9 komentarzy:
Za co przepraszasz, za siebie?
Bez sensu.
Właśnie, co to? O_o Nie każdy musi Cię akceptować, nie każdemu musisz się podobać. ?
?
?
a ja Cie lubię właśnie za to kim i jaki jesteś i koniec i kropka.
Pamiętam
że nie pamiętam tak czułych na łzy
źrenic
dotknięć aż tak
wyczulonych na chłód i drżenie czyiś dłoni albo łap
Czyjeś ślepia albo oczy nie będą już ślepe
to oczywiste
dostrzegą nadzieję
bo jest ktoś kto ma bezwarunkową miłość
do ofiarowania ofiarom świata
pod warunkiem że zechcą ją przyjąć
traf chciał
że ten ktoś potrafi
trafić w potrzebujące sumienie
żeby je wyleczyć tą samą tabletką
która uśmierza własny ból istnienia
P.S. mam nadzieję, że zdobędę się na ową odwagę...
nie smuc się, w niedzielę podobno Happysad w Olsztynie gra :)
słuchasz może? ;)
Słucham, słucham panno M.. Jakbym wcześniej wiedział to może i bym pojechał. Ale tak to czeka mnie weekend w domu. Ale dam radę.
Odwagi...
Drool
Nie lubię zgadywanek.
Migotko, w sobotę! xD
Ja Ci nakopie do dupy w czwartek i tyle. Ludzie za tydzień w poniedziałek Timi wróci zmieniony odrobinkę, będzie taki sam fantastyczny, tylko troszkę poustawiam mu w głowie z tym przepraszaniem.
Prześlij komentarz