Tak, właśnie... Po raz kolejny siedzę przed monitorem i walczę z samym sobą o kolejne zdania. O zdania, które tak naprawdę ułożone w swoim sercu mam cały czas, ale nie mam kiedy ich przelać na klawiaturę. Klawiatura i monitor już nie te same, nie nidzickie. Już toruńskie. Mógłbym teraz zacząć zastanawiać się czy cokolwiek jest takie samo, jak było na początku Dziennika. Wszystko się zmieniło. Ludzie, otoczenie, świat. I ja, ja też się zmieniłem... I nie wiem czy napisać niestety, czy na szczęście, a może żadnego określenia nie dodawać? Taki jest świat, świat się zmienia, bo od stania w miejscu niejeden zginął już kwiat [Edward Stachura "Nie rozdziobią nas kruki i wrony"]
A ja nie chcę zginąć, nie stoję więc w miejscu... Nie stałem też przez te kolejne miesiące ciszy, za które znów przepraszam. Choć, co warte takie przeprosiny, mój ojciec też przeprasza za to, że pije, a dalej pije... Może jestem uzależniony od długich przerw w Dzienniku?
Ta nota ma być nowym początkiem. Wznowieniem mojej działalności. Zawsze uciekałem do tego azylu, gdy było mi w życiu gorzej, a teraz jest lepiej. Nie mogę się jednak okazać wyrodnym dzieckiem mojej własnej idei. Muszę sam siebie przekonać, że mogą tu być też noty optymistyczne. Nie jestem królem świata, dalej jest ze mnie ten nędzarz, dalej ten tułacz, ale już nie samotny. Przemyślenia nie zginęły
Po raz kolejny witam i przepraszam. Chcę pisać i mam głowę pełną idei.
Nowy początek, po raz kolejny.
wtorek, 17 marca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
Głoś więc swoje idee i nigdy nie trać wartości w które wierzysz. I mogą tu być optymistyczne treści jeśli tylko się nimi zechcesz z nami podzielić. Powodzenia i systematyczności!
Te wspaniałe momenty, w których myśli się o wszystkim i o niczym, gdy wszystko staję się czarno-białe ale i bardzo wyraźne... Gdy zauważa się maleńki kamyczek w strumieniu na pozór niczym nieróżniący się od innych zwykłych kamieni. Widzi się niedoskonałości, zmiany i możliwości... I nie ma znaczenia czy jest to codziennie czy raz do roku! Refleksje - ważne że są bo dzięki nim dokonują się zmiany, czasem bardzo istotne...
PS:
Precz z systematycznością!
Hej Skibi, widzę,że całkiem nieźle Ci się to wszystko układa.Bardzo się cieszę:) Mam nadzieję,że będziesz częściej pisał, bo wbrew pozorom wpadam tu...
założyłam nowego bloga, też zaczynam od początku...toteż zapraszam www.cukierek-z-kardamonem.blog.pl
p.s.Mam nadzieję ,że mnie jeszcze pamiętasz:)
Prześlij komentarz