Nie pisałem dawno. A dziś nachodzi mnie chęć napisania, bo działo się wiele. Po pierwsze, miałem wypadek. Dureń jakiś pobił na plaży butelkę, w której szkło wlazłem. Efekt - przejazd karetką, szycie i 7 szwów na pięcie. Na szczęście nie boli mnie nic, goi się i powoli wracam do normy. Po drugie, krok do kariery dziennikarza zrobiony. Najpewniej będę pisał do lokalnego tygodnika. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Te wakacje, kończące się już przecież ( :( ) są świetne. Działo się podczas nich tyle bardzo fajnych rzeczy w moim życiu, mojej okolicy. Z pewnością są to najciekawsze wakacje mojego życia. Z pewnością będą jeszcze ciekawsze... :)
Mimo kontuzji jestem szczęśliwy. Nie nudzę się. Codziennie praktycznie jestem w redakcji, przyzwyczajam się do atmosfery. Wierzę, że będzie dobrze.
I na koniec, ciut polityki, która mnie mierzi, ale to muszę napisać. Pardon.
PiS to banda matołów. Zmieniają prawo, żeby dobrze było tylko im... Dziękuję za taką demokrację. Ja jestem obywatelem TRZECIEJ RP!
piątek, 25 sierpnia 2006
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Nikt Ci tego nie skomentuje, bo każdy się boi :PPPP hehe
Nie pasują do tego bloga takie notki jak ta...
Prześlij komentarz