Nie potrafię żyć bez ludzi. Ba, zawsze chcę być z ludźmi.
Czasem myślę jednak, że może lepiej byłoby wyjechać gdzieś w góry, do głębokiego, ciemnego lasu, wybudować sobie domek i tam żyć. Żywić się tym, co natura przyniesie, nie martwić się podatkami, nie martwić się rządem, nie martwić się innymi ludźmi... Ale wiem, że nie wytrzymałbym tak długo. Kopnąłbym w kalendarz z powodu schizofrenii. Gadałbym sam do siebie... I co? Żyję wśród i dla ludzi. Taka droga najbardziej mi odpowiada. Bo jak można inaczej żyć. Lepiej żyć dla drugiego człowieka niż dla partii politycznej.
Nieraz może ta droga jest kamienista, jest pod górkę, ale lepsza jest taka, niż chodzenie z wiatrem, schodzenie z góry, walka o własne, egoistyczne dobro. Z drugiej strony czasem jest zbyt ciężko. Wtedy opadam z sił, ale zawsze jest ktoś, kto mnie podtrzyma. Ludziom, którzy pomagają mi w mojej walce z chorym samym sobą dziękuje w tym miejscu. Wy wiecie, że to o was chodzi ;)
Mój stosunek do ludzi czyni często możliwość do wbijania szpilki w moje serce przez innych. Jestem otwarty, prostolinijny, swojski rzekłbym. Ufam ludziom za szybko nieraz. Ale dobrze mi z tym. Uczę się życia poprzez błędy, poprzez doświadczenie. To wszystko pewnie zaprocentuje w następnych latach. I co by nie mówić. Jacy by nie byli ludzie, ja nigdy z nich nie zrezygnuję.
Serce mnie prowadzi i prowadzi po dobrej drodze...
PS. Kim jest Panna Migotka?
czwartek, 14 września 2006
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarzy:
Nic dodac, nic ujac :) taka chatka, gdzies na odludziu, bylaby fajna odskocznia od rzeczywistosci. Kto wie, kto wie... moze za kilka lat =)
Polecam Bieszczady albo Bałtyk. Ja tam właśnie planuję osiąść, wybudować domek i założyć małą knajpkę :) Wieczory dla samotnych umilałbym swoim bluesem.
Mimo to, że żyje się dla ludzi to warto czasami od nich odpocząć. Polecam długie spacery po lesie lub samotne wypady rowerowe. Potrafią wyciszyć i można spokojnie pomyśleć.
hmm, kim ja jestem? :> małym Muminkiem, co trochę się gubi w tym wielkim świecie, gdzie wszyscy walczą tylko o swoje...
Panna Migotka to koleżanka ze szkoły ;) nie chodzi z Tobą do klasy, chociaż o mały włos... ;) humanistka, która wybrala jednak inną drogę... romantyczka niepoprawna ;) (nie wiem czy to dobrze, czy źle... ciągle się nad tym zastanawiam...)
rąbek tajemnicy uchylony ;)
narazie wystarczy ;)
do następnego ! ;)
P.S. publikuj częściej notki ;) wiem, że póki co moje komentarze są nie na temat, ale tak jakoś wychodzi ;)
3maj się :) :*
Ej, ja mogę z Toba zamieszkać w tym domku :) Chcesz? Tylko wiesz, mnie czasem trudno znieść :) I wtedy nie będzie schizofrenii i w ogóle, timi, jak to pisze Migotka, pisz częściej, no :)
A jesli myślisz, ze ja Cie nie czytam to sie mylisz.
Prześlij komentarz