Tytuł jest nieważny.
Tak chciałem dziś powiedzieć coś do was drodzy moi. Wiele mi spraw w życiu nie wychodzi. Mimo najlepszych chęci. Mimo starania się. A może nieraz za bardzo się staram? Za bardzo się w to wszystko angażuję? Zbyt mocno żyję dla ludzi... dla was...
Może moje postępowanie jest złe? Może moja filozofia mija się z celem? Może moja wiara w to, że świat jest dobry i w to, że ludzie są dobrzy jest głupia? Pewnie jestem za miękki na ten świat. Za bardzo się staram, za dużo chciałbym osiągnąć. Ale nie mam zamiaru siebie zmieniać. Jak podchodziłem, tak podchodzę i tak będę podchodził. Czy to się komuś podoba, czy nie.
Nie czyńcie ze mnie "misia przytulanki", który jest potrzebny tylko w trudnych chwilach, a którego potem można rzucić w kąt...
A tu może znów za dużo wymagam... Może chciałbym by ludzie traktowali mnie, tak jak ja ich traktuję...
I mówcie mi, jeśli robię coś źle, błądzę, to opierniczcie mnie, zbesztajcie, zmieszajcie z glebą, bylebym wyszedł na prostą. Bo nikt nie jest idealny i zawsze potrzeba nam ludzi w życiu. Zwłaszcza w chwilach cięższych. Nie chcę na was niczego wymuszać. To tylko prośba. Nieraz potrzebuję wyprowadzenia z ciemnego lasu problemów. Potrzebuję wskazówek i rad...
Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie.
Mohandas Karamchand Gandhi.
niedziela, 24 września 2006
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
7 komentarzy:
Każdy ma jakiś sposób na życie. Nie można oceniać ich (sposobów) w kategoriach dobry - zły, bo wszyscy dostają w tyłek kopniaka nie raz, nie dwa.
A że Ty dostałeś teraz... innym razem dostanie ktoś inny.
Nie ma sprawy, chcesz, żeby Ci wytykać błędy - jasne. Tylko żebyś później nie żałował. :P
Pozdrawiam. :D
Taa, właśnie, kto jak kto, ale ja wytknę, sam się prosisz :P.
Poza tym pamiętaj, ze masz wokół siebie ludzi, którzy Cię wesprą zawsze. I nie ma zmiłuj ;].
ZiOmEX. PoOooZdRooFky :*
Stosuje sie do tego motta Mahatmy a bedzie OK :)
Trzymaj się tego co stare - gdy jest dobre.
Złap się nowego - kiedy lepsze.
Nie stój w miejscu.
Nogi bolą...
Nie daj się światu!
Oddaj się namiętnościom!
Kup sobie 10 lizaków.
Zaliż się na śmierc.
Azaliż nie jest to przyjemne?
Bedziesz słodszym człowiekiem ;)
Heh, czzasem mam podobne myśli... tylko ja się z tym ukrywam, to moje marzenia które nie wychodzą na światło dzienne...
nie nie traktuje Cie jak misia, aniołku.
ja mam na odwrot :) nie staram sie i przewaznie wychodzi :D kwestia podejscia, farta czy nazywjacie to jak chcecie czego :) u mnie dziala... jeszcze :P
Prześlij komentarz