niedziela, 24 grudnia 2006

Wesołych świąt.

Tytuł może banalny, ale innego nie sposób dziś dać.

Wigilijny poranek, śniegu brak. I śniegu nie będzie najpewniej (chyba że sami sobie go zrobimy). Atmosferę świąt wyznacza chyba tylko krzątanina w kuchni, porządki, choinka. Śniegu brak. Ale będzie dobrze i bez śniegu. On niby tworzy atmosferę, ale nie jest najważniejszy. Najważniejsza jest atmosfera w sercu. Myślę, że już ją czuję w jakiś sposób. Głowa rodziny zwana ojcem... dumnie to brzmi wczoraj trzykrotnie zaliczał stan nietrzeźwości. Pewnie i dziś tradycji stanie się zadość... Ale już w tym roku nie popuszczę... Wszystko mu powiem. Wszystko co mnie boli w tym wszystkim... Brat mój jeszcze śpi. Ja wstałem wcześniej, bo wczoraj jak to zwykle u mnie zasnąłem na niepościelonym łóżku nieprzebrany. Obudziłem się o 2:12, pościeliłem łóżko, przebrałem się i znów spałem. Wyspałem się. A teraz dokończę notę w dzienniku i pójdę działać. A to porządek jeszcze raz zrobię, a to pewnie z dziesięc razy pójdę do sklepu. Aż w końcu pewnie około 17 - 17:30 zasiądziemy do wieczerzy...

Życzę Wam, drodzy moi. Życzę Wam miłości. Miłości do tego wszystkiego co nas otacza. Miłości do siebie nawzajem. Nie tylko w sensie chłopak do dziewczyny, dziewczyna do chłopaka. Ogólnie. Kochajmy się, bo miłość tylko uratuje świat przed tym całym jego złem.

Zdrowia życzę Wam na równi z miłością. Bo gdy jest zdrowie można myśleć o wszystkim. Człowiek chory przecież może i jest zdolny do miłości, ale wiadomo, że miłość do chorego człowieka to miłość trudniejsza, ale i szlachetniejsza. Chory człowiek nie będzie mógł pracować by mieć pieniądze. Od zdrowia zawsze trzeba zacząć. Kochajmy nasze zdrowie. Tak jak kochamy innych, kochajmy i siebie. I dbajmy o siebie.

Po trzecie - tolerancji. Przede wszystkim chyba dla siebie. Bo jak można tolerować innych, akceptować, gdy nie akceptujemy siebie? Akceptacji samego siebie. Byśmy nie mówili sobie samym, że nic nie znaczymy. Każdy coś znaczy, bo każdy tworzy historię. Historię życia. Róbmy to jak najlepiej potrafimy. I każdy niech robi to po swojemu.

I życzę Wam tego, by zawsze była w tym życiu osoba, do której będziecie mogli otworzyć swoje serce, oddać tej osobie to co czujecie. By była to osoba, z którą podzielimy radości, ale i ważniejsze. Smutki. Życzę by taka przyjaźń była trwała, by nie niszczył jej żaden wicher życia. By nie zardzewiała w czasie deszczu kłopotów. Wręcz przeciwnie. By był to metal, który przez te kłopoty będzie wzmocniony.

Wiary i nadziei - to kolejne. Byśmy każdego dnia budzili się z nową wiarą i nową nadzieją. Na to, że będzie to lepszy dzień niż wczoraj. By każdego dnia obdarzać samych siebie i całą resztę świata uśmiechem. Pewnie 9/10 osób przejdzie obok naszego uśmiechu obojętnie. Ale warto się uśmiechać choćby dla tej jednej osoby, która dzięki naszemu uśmiechowi znajdzie chwile szczęścia w sobie. Sam staram się uśmiechać, ale wiadomo, że nie zawsze jest dobrze. Nie zawsze możemy się uśmiechać. Ale gdy już możemy - róbmy to! Nie chowajmy uśmiechu, nie chowajmy swoich uczuć w sobie. Nie budujmy wokół siebie murku.

Życzę nam by te kłopoty przepadły za mgłą... Może nieraz musimy sobie wmawiać, że będzie dobrze. Ale musimy w to wierzyć. Bo samo wmawianie nic nie da. Uwierzmy w siebie i w innych.

I żeby spełniły się wasze marzenia, by ziściły się pragnienia. By zawsze był ktoś kto pomoże w tym wszystkim.

Bo jeden dzień jest gorszy. Każdy takie dni miewa. Ale pamiętajmy. Dziś jest źle, ale jutro już może być lepiej. To jest najważniejsze. Nie traćmy wiary, gdy dziś nie jest dobre. Jutro będzie lepsze. Albo samo z siebie, albo dzięki nam samym, albo dzięki innym.

Wesołych świąt dla wszystkich bliskich, dalszych. Dla czytelników, waszych rodzin. Dla przyjaciół, znajomych, kolegów.

I już nie mogę doczekać się pasterki...I czekam, aby dziś jeszcze przed wieczerzą móc porozmawiać...

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

no najpiękniejszych Świąt! :)

Anonimowy pisze...

Dziękuję za tę nutę optymizmu w notce--->wreszcie:)

I życzę wszystkiego naj naj najlepszego na nadchodzący czas...Wesołych Świąt i... powodzenia w rozmawianiu...

Ściskam mooocno:)

Anonimowy pisze...

dziękuję, wzajemnie.
do mojego bloga już nie trafisz.
odizolowałam go od wszystkich, tak świątecznie.

UnH pisze...

Dziękować, dziękować. Tak ładnie to ująłeś, że napiszę tylko nawzajem:)

Anonimowy pisze...

bardzo optymistyczne zyczonka :) ladniej tego ujac nie mogles,w eic tylko tego samego ci pozycze (nie lubie swiat ale miumo wszystko "wesolych swiat " )

Anonimowy pisze...

Życzenia... ech... Tobie życzę jeszcze więcej optymizmu na każdy dzień, pięknych Świąt..i wszelkich jeszcze innych..w nadchodzącym czasie.. Niech się spełnia Tobie te marzenia, i te i tamte i jeszcze inne i niech zrobią duzo miejsca na nowe... Uściski... a te na Nowy Rok to chyba osobiście Ci złożę..

Anonimowy pisze...

Tobie wiesz doskonale czego zycze...

Anonimowy pisze...

he.
no, no, nawzajem. i Ci jeszcze życze z takich bardziej przyziemnych spraw dobrych ocen i duzo pieniędzy. ;P