czwartek, 19 października 2006

Przeprosiny

Winien jestem przeprosiny pani A.. Rozumiem, poczułaś się urażona. Wiem, że nie powinienem tego robić tutaj, tylko powiedzieć w twarz. Zapewne nie będę miał już możliwości... To było "wkalkulowane" w poprzednią notę. Takie życie.

Przepraszam i już milczę.

A czy poza tym coś mam dziś do przekazania? Chyba nic. Jakoś mnie tak dziś smutek lekki złapał przez chwil kilka. Ale to takie normalne. Ja taki już jestem. Nierozumiany, sam. No ale nie każdy musi być szczęśliwy. Ale ja jestem szczęśliwy. Bo jestem. Zdrowy jestem, mam dach nad głową i te kilka osób, które są ważne... najważniejsze... Tylko gdzie oni są? Ci wszyscy moi przyjaciele... Zabrakło ich... Choć zawsze było ich niewielu...

Kogo ja chcę oszukać?

Dobra, dość na dziś. Pytania postawione. A ja wracam walić głową w mur.

A piosenka SDM - Z nim będziesz szczęśliwsza, która jest po prostu śpiewanym wierszem Stachury jest absolutnie genialna. Słucham i słyszę, że mówi o mnie.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Catch me as I fall...

Anonimowy pisze...

Dzięki, mam nadzieję, że Ty wiesz, że też możesz na mnie liczyć. No właśnie, chodzi mi o to że jeszcze nie dawno z małym szkolnym elementarzem szłam do pierwszej klasy, a tu raptem kończę gimnazjum w tym roku i nie wiem kiedy ten czas tak szybko zleciał.
Typowe jesienne doły, skąd ja to znam.

Anonimowy pisze...

Przeprosiny przyjete, chociaż - podobnie jak fragment poprzedniej noty, nie musiały być "publiczne", nie liczyłam na to ;]Była przeciez rozmowa na gadzie. A możliwość porozumienia zawsze jest, nawet jeśli z głupoty zasugerowałam że nie ma...

Anonimowy pisze...

Ten utwór jest także o mnie. Wiele razy.